Shire
...w tysiąc sześćset pierwszym roku Trzeciej Ery dwaj Fallohidzi, bracia Marcho i Blanko, wyruszyli z Bree; uzyskawszy pozwolenie wielkiego króla w Fornoście , przeprawili się z liczną rzeszą hobbitów przez Rzekę Brunatną - Baranduinę. Przeszli przez Most Kamiennych Łuków zbudowany w okresie potęgi Królestwa Północy i zajęli na swoją siedzibę cały obszar między rzeką a Dalekimi Wzgórzami.
przerywniczek
Kraj ciągnął się na czterdzieści staj od Dalekich Wzgórz aż do mostu na Brandywinie i na pięćdziesiąt od północnych wrzosowisk do moczarów na południu. Hobbici nazwali go Shire'em; była to kraina podległa władzy thana, słynna z ładu i spokoju; w tym miłym zakątku pędzili spokojny, stateczny żywot i coraz mniej troszczyli się o resztę świata, po którym krążyły złe moce, aż wreszcie doszli do przeświadczenia, że pokój i dostatek panują wszędzie w Śródziemiu i że wszystkie rozsądne stworzenia korzystają z tego przywileju.
przerywniczek
Shire dzielił się na cztery części, na Ćwiartki, o których już wspominałem: Północną, Południową, Wschodnią i Zachodnią; te z kolei dzieliły się na krainy, których nazwy pochodziły od nazwisk znakomitych starych rodów, jakkolwiek w epoce, gdy rozgrywały się opisane w tej książce wypadki, spotykało się często hobbitów danego nazwiska poza krainą niegdyś do ich przodków należącą.
przerywniczek
Domy hobbitów bywały zazwyczaj długie, niskie i wygodne. Najdawniejsze stanowiły właściwie tylko pewną nadziemną odmianę "smajalów", kryto je strzechą z siana lub słomy albo darniną, a ścianom nadawano kształt nieco wypukły.
przerywniczek
Daleko na wschodzie słońce podnosiło się czerwone z mgieł zalegających gęsto świat. Drzewa, mieniące się karminem i złotem, jakby odcięte od korzeni, płynęły w morzy mgły. Trochę niżej, po lewej ręce Froda, droga opadała stromo w dół i znikała w parowie.
przerywniczek
Po kilku wszakże milach droga przestała skakać to w górę, to w dolinę; wspięła się bardzo krętymi zakosami na stromy wał i stąd już ostatni raz miała ich sprowadzić w dół. Otworzył się przed nimi widok na rozległą nizinę usianą kępami drzew i ginącą w oddali w brunatnej leśnej mgle. Ponad Leśnym Zakątkiem spoglądali ku Brandywinie. Gościniec rozwijał się jak sznurek z kłębka.
przerywniczek
W pobliżu drogi natknęli się na ogromny zwalony pień, żywy jeszcze, bo liście nie zwiędły na pędach, które puściły się z połamanych gałęzi. Pień jednak spróchniał i był pusty w środku; olbrzymia dziupla otwierała się wąską szczeliną, niewidoczną z gościńca. Hobbici wczołgali się do niej i siedli na podściółce z zeschłych liści i próchna.
przerywniczek
Las po obu stronach drogi gęstniał teraz, drzewa tu były młodsze i bogaciej podszyte; a gdy droga opadła w kotlinę między dwoma wzgórzami, na stokach pojawiły się bujne kępy leszczyny. Wreszcie elfy skręciły z drogi. Na prawo odbiegała tu zielona ścieżka, niemal niewidoczna w gąszczu; wspięli się jej krętym tropem przez lesiste zbocze aż na grzbiet wzgórza, wybiegającego daleko w głąb nadrzecznej doliny. Nagle wychynęli z cienia drzew, otwarła się przed nimi rozległa łąka, szara w mroku nocy. Z trzech stron obejmowały ją lasy, lecz od wschodu teren opadał stromo, tak że ciemne czuby drzew rosnących w dole kołysały się u ich stóp. Dalej nizina rozpościerała się mroczna i płaska pod wygwieżdżonym niebem. Bliżej, w wiosce zwanej Leśnym Dworem, mrugało parę światełek.
przerywniczek
Kraj jednak zdawał się coraz mniej dziki, coraz lepiej zagospodarowany. Po jakimś czasie znaleźli się wśród porządnie uprawionych pól i łąk, zobaczyli żywopłoty, furtki, groble i rowy odprowadzające wodę. Wszystko tutaj tchnęło ładem i spokojem, jak w zwykłym, cichym zakątku Shire'u.
przerywniczek
Skręcili na ścieżkę prostą, porządnie utrzymaną, obrzeżoną dużymi, bielonymi kamieniami. Doprowadziła ich ona o jakieś sto kroków dalej na brzeg rzeki do przystani i szerokiego, zbitego z desek pomostu. Przycumowany do niego czekał płaski prom. Białe słupy wbite nad samą wodą jaśniały w blasku dwóch wysoko umocowanych latarni. Za plecami wędrowców na niskich polach mgła już unosiła się nad żywopłotami, lecz przed nimi woda lśniła czernią, tylko w przybrzeżnym sitowiu błąkały się tu i ówdzie skłębione niby dym opary. Na drugim brzegu mgła zdawała się rzadsza.
przerywniczek
Brandybuckowie oraz ich liczni podwładni zaczęli wtedy kopać nory, a w późniejszych czasach budować domy wszędzie dookoła wzgórza. Tak powstał Buckland, gęsto zaludniony pas ziemi między Rzeką a Starym Lasem, niejako kolonia Shire'u. Główne miasteczko, Buckleburg, tuliło się na zboczach za Brandy Hallem.
przerywniczek

 
Stary Las Kurhany Bree Pustkowia Weather Hills Rhudaur Rivendell
 
nawigacja
zdjecie 1
zdjecie 1
zdjecie 2
zdjecie 3
zdjecie 4
zdjecie 4
zdjecie 4
zdjecie 1 zdjecie 2
zdjecie 3
zdjecie 4
zdjecie 5
zdjecie 6
zdjecie 7
zdjecie 8
zdjecie 9
zdjecie 10
zdjecie 11
zdjecie 13
zdjecie 14zdjecie 15zdjecie 16 zdjecie 17zdjecie 18zdjecie 19zdjecie 20 zdjecie 21