Rhudaur
Teren opadał, lecz było to dzikie bezdroże; krzaki i karłowate drzewa rosły zbitymi kępami, ale między nimi ciągnęły się odkryte przestrzenie. Trawa była skąpa, szorstka i szara, liście na krzewach przywiędłe i już przerzedzone. Okolica ziała smutkiem.
przerywniczek
Przewodnik wytyczył teraz kurs z powrotem na północo-wschód i w szóstym dniu osiągnęli szczyt wydłużonego łagodnego grzbietu; stąd zobaczyli w oddali stłoczone bezładnie zalesione wzgórza, u ich stóp wijący się dołem gościniec. Po prawej ręce szara rzeka błyszczała blado w nikłym słońcu. Gdzieś bardzo daleko migotała druga rzeka w kamiennej dolinie na pół przesłoniętej mgłą.
przerywniczek
Doszliśmy, jak się zdaje, nad rzekę Hoarwell, którą elfy nazywają Mitheithel. Wypływa ona z Wrzosowisk Etten, z krainy trollów na północ od Rivendell, i dalej na południu wpada do Grzmiącej Rzeki. Niektórzy ją też nazywają Szarą Wodą. W dolnym biegu jest naprawdę wielką rzeką. Nie można się przez nią przeprawić inaczej, jak przez Ostatni Most, do którego prowadzi gościniec.
przerywniczek
Most przebyli bezpiecznie i prócz chlupotu wody, obijającej się o jego trzy wielkie sklepione łuki, nic nie usłyszeli. O milę dalej stanęli u wylotu ciasnego wąwozu, który prowadził w lewo od gościńca poprzez górzysty teren ciągnący się ku północy. Przewodnik skręcił i zaraz zapadli w mrok między drzewa gęsto stłoczone u podnóży stromych zboczy.
przerywniczek
W miarę jak posuwali się naprzód, wzgórza wokół nich piętrzyły się coraz wyżej. Tu i ówdzie na szczytach i graniach dostrzegali resztki starych kamiennych murów i ruiny wież: wyglądało to złowróżbnie.
przerywniczek
Weszli w długą dolinę, wąską, głęboko wciętą w teren, mroczną i cichą. Pogięte korzenie sędziwych drzew zwisały nad urwiskami, sosny pięły się wysoko na zbocza. Hobbitów ogarnęło wielkie znużenie. Posuwali się wolno, bo musieli sobie torować szlak przez bezdroża, wśród powalonych pni i rumowisk skalnych.
przerywniczek
Czas jakiś szli tą ścieżką, bo znacznie ułatwiała zejście w dół, lecz posuwali się bardzo ostrożnie; zaniepokoili się jeszcze bardziej, gdy weszli w ciemny las, a dróżka stała się wyraźniejsza i szersza. Niespodzianie wychylając się z kręgu sosen zbiegła stromo w dół i skręciła ostro w lewo, opasując skaliste ramię góry. Doszedłszy do tego zakrętu zobaczyli plaski odcinek ścieżki pod niewielkim urwiskiem, nad którym pochylały się gałęzie. W kamiennej ścianie widać było drzwi krzywo zwisające na jednej olbrzymiej zawiasie.
przerywniczek
Frodo usłyszał plusk wody. Pieniła się u jego stóp. Koń pod hobbitem zakołysał się, dźwignął w górę i Frodo zrozumiał, że wierzchowiec wynosi go z rzeki na brzeg i wspina się kamienistą ścieżką na wysoką skarpę. Był więc już za brodem.
przerywniczek

 
Shire Stary Las Kurhany Bree Pustkowia Weather Hills Rivendell
 
nawigacja
zdjecie 1
zdjecie 1
zdjecie 14
zdjecie 1
zdjecie 2
zdjecie 3
zdjecie 4
zdjecie 5
zdjecie 6
zdjecie 8
zdjecie 9
zdjecie 10
zdjecie 13