Północna Mroczna Puszcza
Wkrótce doszli do wysokiej i szerokiej drewnianej bramy, za którą zobaczyli ogród i całą grupę niskich drewnianych budynków, a wśród nich kilka krytych strzechą i skleconych z grubych, nie ciosanych kloców - zapewne stodoły, obory, stajnie i szopy - oraz niski i długi dom mieszkalny. Wewnątrz ogrodzenia, po południowej stronie żywopłotu stały w rzędach ule ze słomianymi dachami na kształt dzwonów. Brzęczenie olbrzymich pszczół, kręcących się tam i sam wokół uli, wypełniało powietrze.
przerywniczek
Jechali tak przez dwa dni, nie widząc wciąż nic prócz trawy, kwiatów, ptaków i pojedynczych drzew, a od czasu do czasu napotykali stadka rudych sarn pasących się lub odpoczywających o południu w cieniu. Hobbitowi zdarzyło się parę razy dostrzec rogi jelenia sterczące z wysokiej trawy i z początku myślał, że to suche gałęzie.
przerywniczek
Kiedy się rozjaśnło, zaraz ujrzeli przed sobą las, jak gdyby biegnący na ich spotkanie, a może raczej piętrzący na ich powitanie czarny, ponury mur w poprzek drogi. Teren zaczął się wznosić stopniowo, a hobbit miał wrażenie, że jednocześnie ogarnia ich coraz głębsza cisza. Ptaki pomilkły, sarny zniknęły, nawet królików nie było nigdzie widać. Po południu dotarli na próg Mrocznej Puszczy i popasali niemal w cieniu drzew rosnących na jej skraju. Pnie miały grube i sękate, konary pokrzywione, liście ciemne i długie. Bluszcz oplatał je i słał się wokół po ziemi.
przerywniczek
Tu, pod sklepieniem drzew, powietrze stało nieruchome, bez najlżejszego powiewu, wciąż jednakowo ciemne i duszne.
przerywniczek
W cztery dni po przeprawie przez zaczarowany strumień weszli w las wyłącznie brzozowy. Z początku zdawała im się pomyślna ta odmiana, bo brzezina nie miała poszycia i mrok tu był mniej głęboki. Otoczyło ich zielonkawe światło i miejscami mogli zaglądać w głąb puszczy po obu stronach ścieżki. Lecz mimo tego przejaśnienia nie zobaczyli nic prócz nie kończących się szeregów siwych, prostych pni, jakby filarów jakiejś olbrzymiej, tonącej w półmroku sali.
przerywniczek
W ogromnej grocie, o kilka mil od skraju Mrocznej Pusczy, na jej wschodnich brzegach, mieszkał podówczas najpotężniejszy król leśnych elfów. Pod kamiennymi drzwiami jego siedziby szumiała rzeka, która spod wzgórz leśnych płynęła przez puszczę dalej, na moczary rozciągające się u stóp zalesionej wyżyny. Olbrzymia grota rozgałęziała się na niezliczone mniejsze i miała wyjścia na wszystkie strony, a sięgała pod ziemię daleko i dzieliła się na mnóstwo korytarzy oraz wielkich sal; była jednak jaśniejsza i suchsza niż lochy goblinów, mniej też od nich głęboka i nie tak niebezpieczna.
przerywniczek
Czarny strumień nagle rozlał się szeroko i połączył z głównym łożyskiem Leśnej Rzeki spływającej wartko spod drzwi królewskiej groty. Tu cień lasu nie padał już na mroczną przestrzeń wody i w jej ruchomej tafli załamywało się roztańczone odbicie obłoków i gwiazd. Bysty prąd Leśnej Rzeki porwał beczki i baryłki aż pod północny brzeg, gdzie otwierała się rozległa zatoka.
przerywniczek
Południowa Mroczna Puszcza Dol Guldur Erebor Brunatne Kraje
 
nawigacja
zdjecie 1
zdjecie 2
zdjecie 3
zdjecie 3
zdjecie 5
zdjecie 7
zdjecie 8
zdjecie 11
zdjecie 9
zdjecie 3
zdjecie 11
zdjecie 10
zdjecie 3zdjecie 11zdjecie 11zdjecie 11zdjecie 11 zdjecie 3