Erebor
Okazało się, że było tam miasto wzniesione przez ludzi na palach daleko od brzegów, pośrodku jeziora - dla obrony przed wszelkimi nieprzyjaciółmi, a zwłaszcza przed smokiem z Samotnej Góry. Z tego Miasta na Jeziorze beczki spławiano w górę Leśnej Rzeki.
przerywniczek
Leżał przed nim kraj otwarty, nasycony wodami rzeki, która tu dzieliła się na sto krętych odnóg, rozlewała po moczarach i stawach usianych wysepkami; główny jednak nurt, wciąż jeszcze bogaty, płynął spokojnie pośrodku. W oddali, z głową ukrytą w postrzępionym obłoku, wznosiła się Góra! Jej najbliższego otoczenia na północno-wschodzie i zaklęsłej niziny między nią a rzeką nie było stąd widać. Tylko ona patrzała z wysokości poprzez moczary ku lasom. Samotna Góra!
przerywniczek
Jezioro bowiem tak było szerokie, że przeciwległy brzeg wydawał się daleki i mały, a tak długie, że północnego końca, wysuniętego w kierunku Góry, Bilbo wcale nie mógł dostrzec. Jedynie z mapy hobbit pamiętał, że tam, daleko, gdzie migotały już gwiazdy Wielkiego Wozu, płynęła spod Dali Bystra Rzeka, która wspólnie z Leśną Rzeką wypełniała ongi tę głęboką, wielką, skalistą dolinę. U jej południowego końca podwójnie już bogaty nurty przelewał się przez wysokie progi i mknął ku nieznanym krainom. W ciszy pogodnego wieczora huk wodospadów dobiegał niby daleki grzmot.
przerywniczek
Miasto nie leżało na brzegu, gdzie widać było ledwie kilka chat i budynków, lecz wyrastało nad taflą jeziora, osłonione od fal wpadającej rzeki skalistym przylądkiem, który tworzył zaciszną zatokę. Długi drewniany most łączył brzeg z olbrzymim pomostem, zdudowanym z drzew wyciętych w puszczy, a na nim wznosiło się drewniane miasto; gród nie elfów, lecz ludzi, którzy mieli wciąż jeszcze dość odwagi, by żyć w cieniu Smoczej Góry.
przerywniczek
Otaczał ich kraj pusty i nagi, chociaż ongi - jak opowiadał Thorin - zielony i piękny. Trawa rosła skąpo, a po jakimś czasie znikły drzewa i krzewy, tylko sczerniałe pieńki świadczyły, że kiedyś było ich tu wiele. Dotarli do kraju spustoszonego przez smoka, a na domiar znaleźli się tu z końcem jesieni.Mimo wszystko dojechali do podnóży Góry nie napotykając żadnych niebezpieczeństw ani innych dowodów obecności smoka, prócz spustoszenia wokół jego siedziby. Góra leżała czarna i milcząca przed nimi, a groźniej jeszcze piętrzyła się nad ich głowami.
przerywniczek
Rzeka, szeroką pętlą obejmując dolinę Dal, w tym miejscu skręcała spod Góry, płynąc żywo i hałaśliwie do Jeziora. Brzegi tu były nagie, skaliste, wysokie i strome. Stojąc na nich, zwiadowcy poprzez wąski potok pieniący się i rozbryzgujący na głazach widzieli rozległą doline, na którą dwa wysunięte ramiona Góry rzucały cień, i pośród niej szare ruiny dawnych domów, wież i murów.
przerywniczek
Północna Mroczna Puszcza Południowa Mroczna Puszcza Dol Guldur Brunatne Kraje
 
nawigacja
zdjecie 1
zdjecie 1
zdjecie 2
zdjecie 3
zdjecie 4
zdjecie 5
zdjecie 6
zdjecie 7
zdjecie 8
zdjecie 9
zdjecie 10
zdjecie 1zdjecie 2zdjecie 3zdjecie 4zdjecie 5zdjecie 6 zdjecie 7